Nie, to nie życie jest poje*ane, to tylko ja...
Znacie te momenty, gdzie jedynym komentarzem, jaki przychodzi człowiekowi na myśl, jest stek brzydkich słów? Bo jest tak bezsilny, że już sam nie wie, co powiedzieć?
Jeszcze przed chwilą był tu wpis, jaka to ja jestem nieszczęśliwa. I jaka wkur... zirytowana na kogoś.
Popłakałam się przed komputerem, prawda.
Napisałam, jak to mi źle.
Poszłam sobie po fajki na stację i odetchnęłam mroźnym powietrzem.
Wyjaśniło mi się parę rzeczy.
Zakończył się pewien etap w moim życiu.
Z czystym sumieniem i czystym kontem wchodzę w nowy etap.
Otóż definitywnie zakończyłam sprawę z tym, co go na Marsa chciałam wysłać, tym samym, co mnie od dwóch miesięcy najpierw zmuszał do płaczu, potem wkurzał. Dziś, proszę państwa, płakałam przez niego ostatni raz.
Napisał prawdę, sam o sobie: jestem chu*em. Nie mogę się nie zgodzić.
Napisał też: "generalnie szczęśliwiec ten, kto trafi na Ciebie"
I tu też nie mogę się nie zgodzić.
I trzymajcie kciuki, bo chyba trafił na mnie taki jeden szczęśliwiec.
Boję się zaangażować, zwłaszcza w świetle tego, co się u mnie w Departamencie Spraw Sercowych działo od czasu, kiedy poznałam L., czyli będzie już 2,5 roku. Ale jeszcze dla tego jednego spróbuję.
Ostatni raz. I może przestanę być starą panną z kotem.
Durna Blondynka, znowu robi sobie nadzieje, powiecie. Ano robię. Jakkolwiek głupie by to nie było, o czym dobrze wiem.
Jak nie wyjdzie, znów wypłaczę się w koszulę M.U.K. I zacznę odkładać kasę na to mieszkanie na Saskiej Kępie.
No.
Ogólnie dobrze jest. Jestem silna, mądra i coraz piękniejsza. Ot co. I chyba ociupinkę za... za... zauroczona...
i tytuł notki zmieniam z "nic, tylko się rozpłakać..." na "wolna, nareszcie!" albo "w końcu!"
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 21780
| « luty » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |

Ciemna blondynka i jej świat. Trochę zabawy słowem, odrobina humoru, lekka szczypta ekshibicjonizmu.
- i jak to piszą rooooshoffe, koffane "ałtorki" - "komciuj" ;)
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: