Zmęczona jestem jak pies, upały mnie wykańczają, praca nudzi, "dzieło szatana" dobija.
Ratuje mnie winko z sąsiadami, ratują mnie bliskie mi osoby, jak również i te dalsze.
Jak również kursy na prawko, choć jutro ostatnie spotkanie.
Perspektywa imieninowego grilla również.
Najbardziej mnie dziś ucieszyła Jola, która (niesamowita, dzielna dziewczyna) dziś o godzinie 9:50 urodziła dużego, zdrowego synka. Witamy na świecie, Kubusiu.
Chyba widziałam kotecka, tak, tak, widziałam kotecka...
a ten kotecek za dwa tygodnie będzie u mnie w mieszkaniu i będzie mój.
I będę go kochać i tulić... Jak Emilka :D:D:D:D
Ale oczywiście odrobinę delikatniej :)
Właścicielka kota jest na tak, właściciel mieszkania jest na tak - kot chyba też, bo według Lynn już wie, że będzie kotem domowym - jest spokojny, nie łazi, gdzie popadnie, bawi się grzecznie sam i lubi się tulić do ludzkich nóg.
Sąsiedzi kochani już obiecali, że czasem do kota zajrzą, pogłaszczą i nakarmią. A ja jestem happy :D
Pół godziny szukałam w internecie zdjęcia, które by pokazywało to, co mnie najbardziej zapieniło w trakcie oglądania relacji z "bitwy o KDT". Niestety nie znalazłam, ale sytuację opiszę. Na dach tej wielkiej obory w centrum miasta wdrapał się jakiś idiota i machał flagą Polski z czarną wstążką. Dobrze, że mnie tam nie było i broni nie miałam, bo bym faceta zestrzeliła. Flaga, jak również hymn, jest jednym z symboli narodowych i nie służy, szanowni państwo, do podcierania sobie nią dupy. I tak samo wpieklili mnie kupcy śpiewający Mazurka Dąbrowskiego. Ci, którzy odmawiali "Ojcze Nasz" przez megafon tylko mnie rozśmieszyli, ale cóż.
Symbol narodowy, drodzy moi czytelnicy, to jest COŚ. Coś ważnego, coś zawierającego treść, świadczącego o naszym patriotyźmie. Co ma patriotyzm narodowy do wielkiego baraku - nie wiem.
Nie będę się wdawać w spory moralne, powiem tylko tyle, że zgadzam się z red. Blumsztajnem (filmik z jego wypowiedzią na www.wyborcza.pl) i mam jeszcze kilka rzeczy do dodania, ale to nie czas i miejsce.
W KDT zdążyłam być w niedzielę, część z kupców już była spakowana, część się pakowała, większość robiła wyprzedaże (efektem dwie pary butów i kilka innych rzeczy - dużo taniej, w związku z czym dałam się skusić na genialne, ale do niczego mi niepotrzebne szpilki).
Wracając do tematu - nadużycie biało-czerwonych pasków zdenerwowało mnie okropnie. Uważam się za patriotkę, moi drodzy, co oczywiście nie znaczy, że popieram czyjąkolwiek politykę - po prostu kocham i szanuję swój kraj. I robi mi się bardzo źle, gdy widzę ludzi, którzy go nie szanują - a dla mnie tak właśnie przedstawia się bezmyślne machanie flagą - czy to w "obronie KTD", czy "obronie życia poczętego", czy jakimkolwiek innym, mającym mało wspólnego z patriotyzmem, celu.
Ten post i tak by powstał, ale że dziś 21, dołączam się do akcji GTWb.
I kilka zdjęć:
O ile dobrze wiem, dziś nie ma żadnego święta narodowego, więc zastanawiam się, co robiły flagi na budynku... 
I w...
A tu też mamy paski, a jakże... I taki nasz polski patriotyzm...
A co do butów:
Fajne, nie? :D
Kumpel mnie wyciągnął do knajpy... Długa, poważna rozmowa o dupie Maryni, czyli naszych ostatnich kobietach i meżczyznach, nieznośnej lekkości bytu itp.
Kumpel: Jestem zadowolony z tego, jak jest, dobrze mi samemu, ale ostatnio ciągnie mnie do związku...
Ja, z ciężkim westchnieniem: Mnie chyba też...
Oboje wzdychamy jeszcze ciężej.
Ja: Starzejemy się...
Mina kumpla - bezcenna. Atmosfera rozładowana, rozmowy o życiu odfajkowane, można się było znów zająć rozmowami o dupie Maryni (i innych również)
Triskaidekafobia to natomiast lęk przed liczbą 13, cierpiał na nią między innymi Bonaparte.
Zachęcona tymi wiadomościami, postanowiłam przejrzeć wikipedię w poszukiwaniu kolejnych fobii. Część z nich ma całkiem śmieszne nazwy (po myślniku czynnik wywołujący lęk, a potem mój komentarz):
ablutofobia - kąpiel - no tak, od ablucji...
emetofobia - wymioty - może od emitowania czegoś? ;)
pirofobia - ogień - kojarzyć z piromanem, czyli przeciwieństwem pirofoba
skopofobia - bycie oglądanym przez innych - a nie lęk przed skopaniem :D
erytrofobia - lęk przed zaczerwienieniem się lub czerwonymi przedmiotami - erytrocyty i inne takie też wchodzą w grę
Ale niektóre wydają się śmieszne ze względu na czynniki, które je wywołują:
ailurofobia - koty
antropofobia - inni ludzie
amatofobia - pył, kurz
astrafobia - błyskawice
belonofobia - ostre rzeczy (np. noże, żyletki)
cenetofobia - nowości, innowacyjność, nowe idee
enisofobia - krytycyzm
hafefobia - dotknięcie przez inne osoby
hialofobia - szkło
katotrofobia - lustra
myrmekofobia - mrówki
ochlofobia - zatłoczone miejsca
ombrofobia - ulewy
pekatofobia - popełnienie grzechu
tafofobia - groby
talasofobia - morze
neofobia - Bóg, kara boża za grzechy
transfobia - osoby trans płciowe
Ja się tam nie boję ani kotów, ani szkła, ani tym bardziej kary boskiej. A Wy? Znajdujecie w sobie jakieś objawy fobii? Ja mam tylko nerwicę natręctw - nic, czego nie da się wyleczyć, ale dopóki nie utrudnia życia, to po co? ;)
PS: Komu udało się przeczytać tytuł na jednym wydechu i bez przerw? :)




Wysłałam koledze obrazek: 
Nataly 00:49:27
http://demotywatory.pl/19721/Antywirus a czy Ty używasz bezpiecznego internetu?
K 00:51:13
qwamć
przypomniałaś mi że muszę kondony kupić
Nataly 00:51:43
hehe
nie ma to jak koleżanka :P
No i później:
K 00:54:10
tak btw chcesz ciacho?
Nataly 00:54:37
nie, usiłuję się odchudzić :P
K 00:54:52
nie takie
Nataly 00:55:18
faceta mi znalazłeś?
K 00:55:36
sam się przyplątał
niedziela, 21 marca 2010
Licznik odwiedzin: 21699
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||

Ciemna blondynka i jej świat. Trochę zabawy słowem, odrobina humoru, lekka szczypta ekshibicjonizmu.
- i jak to piszą rooooshoffe, koffane "ałtorki" - "komciuj" ;)
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: